Przy remoncie ścian wiele osób zastanawia się, czy wystarczy nałożyć gładź, czy konieczne będzie wykonanie nowego tynku. Oba materiały pełnią inne funkcje i nie można stosować ich zamiennie w każdej sytuacji. Właściwa ocena stanu ścian pozwala uniknąć niepotrzebnych kosztów i uzyskać trwały efekt.
Czym różni się gładź od tynku?
Choć oba materiały służą do wykańczania ścian, ich zastosowanie jest zupełnie inne.
Tynk
Tynk tworzy podstawową warstwę wykończeniową ściany.
Jego zadaniem jest:
- wyrównanie większych nierówności
- ochrona muru
- przygotowanie podłoża do dalszych prac
- zwiększenie trwałości ściany.
Warstwa tynku jest stosunkowo gruba i może mieć od kilku do nawet kilkunastu milimetrów.
Sprawdź też: Tynki mozaikowe na elewacji do wewnątrz
Gładź
Gładź to cienka warstwa wykończeniowa.
Jej zadaniem jest:
- wygładzenie powierzchni
- usunięcie drobnych nierówności
- przygotowanie ściany do malowania lub tapetowania.
Najczęściej nakłada się ją na wcześniej wykonany tynk.
Kiedy wystarczy zastosować gładź?
Gładź będzie dobrym rozwiązaniem, gdy ściana jest stabilna i nie ma większych uszkodzeń.
Najczęściej stosuje się ją, gdy:
- tynk jest w dobrym stanie
- występują niewielkie rysy
- powierzchnia jest lekko chropowata
- planowane jest malowanie
- ściana wymaga jedynie odświeżenia.
W takich sytuacjach wykonywanie nowego tynku zwykle nie ma uzasadnienia.
Kiedy konieczne jest wykonanie nowego tynku?
Są sytuacje, w których sama gładź nie rozwiąże problemu.
Nowy tynk warto wykonać, gdy:
- stary tynk odspaja się od ściany
- występują duże ubytki
- ściana jest bardzo krzywa
- podłoże zostało uszkodzone podczas remontu
- odsłonięto mur po skuciu starej okładziny.
Nakładanie gładzi na niestabilne podłoże może prowadzić do pękania i odspajania całej warstwy. Poznaj częste błędy przy remoncie mieszkania.
Jak ocenić stan ściany?
Przed rozpoczęciem prac warto dokładnie sprawdzić podłoże.
Zwróć uwagę na:
- pęknięcia
- wybrzuszenia
- odspojenia
- wilgoć
- kruszenie się tynku.
Dobrym sposobem jest również delikatne opukanie ściany. Głuchy odgłos może świadczyć o odspojeniu tynku.
Czy zawsze po tynku trzeba nakładać gładź?
Nie.
Coraz częściej stosowane są tynki gipsowe, które po odpowiednim wykonaniu mogą być na tyle gładkie, że nie wymagają dodatkowego wygładzania.
Gładź warto zastosować wtedy, gdy zależy Ci na idealnie równej powierzchni, szczególnie pod:
- jasne farby
- farby satynowe
- tapety
- dekoracyjne wykończenia ścian.
Jak wygląda kolejność prac?
Najczęściej przebiega ona następująco:
- Ocena stanu ściany.
- Usunięcie luźnych fragmentów.
- Naprawa większych uszkodzeń.
- Wykonanie tynku, jeśli jest potrzebny.
- Wyschnięcie podłoża.
- Nałożenie gładzi.
- Szlifowanie.
- Gruntowanie.
- Malowanie.
Nie każda ściana wymaga wykonania wszystkich etapów.
Najczęstsze błędy
Nakładanie gładzi na uszkodzony tynk
Jeżeli podłoże jest niestabilne, nowa warstwa również szybko zacznie pękać.
Pomijanie gruntowania
Grunt poprawia przyczepność kolejnych warstw i wyrównuje chłonność podłoża.
Zbyt gruba warstwa gładzi
Gładź nie służy do wyrównywania dużych krzywizn.
Do tego przeznaczony jest tynk.
Rozpoczynanie malowania przed całkowitym wyschnięciem
Wilgoć może prowadzić do przebarwień i pogorszenia trwałości farby.
W nowych inwestycjach coraz częściej stosowane są wysokiej jakości tynki gipsowe, które po odpowiednim zatarciu nie wymagają wykonywania dodatkowej gładzi. Popularność zyskują również gotowe masy szpachlowe o skróconym czasie schnięcia oraz bezpyłowe systemy szlifowania, które znacznie ułatwiają prace wykończeniowe.
Wybór zależy przede wszystkim od stanu ściany
Nie zawsze konieczne jest wykonywanie nowego tynku, ale nie każdą ścianę da się uratować samą gładzią. Dokładna ocena podłoża pozwala dobrać odpowiednią technologię i uniknąć sytuacji, w której świeżo wykończona powierzchnia zaczyna pękać lub się odspajać już po krótkim czasie.
